X Dni Pamięci w Łodzi

X Dni Pamięci w Łodzi

Źródło: www.centrumprasowe.pap.pl

Podczas tegorocznej edycji przez osiem dni (27.01-3.02) odbywały się spektakle teatralne, projekcje filmów, koncerty, spotkania oraz warsztaty.15 lat temu Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła dzień 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Pięć lat później dzięki współpracy Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego oraz Teatru im. Stefana Jaracza, zainaugurowano łódzkie DNI PAMIĘCI.

„Są to chyba największe obchody na świecie - przyznał Artur Hofman, prezes Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, mówiąc o łódzkich DNIACH PAMIĘCI. - Zwyczajowo 27. stycznia w Auschwitz składane są kwiaty, czasami upamiętnia się ten dzień jakimś koncertem. My to robimy od samego początku przez kilka dni – stąd +DNI PAMIĘCI+”- dodaje. Hofman zaznaczył, że tegoroczna edycja łączy w sobie trzy okrągłe jubileusze, bo w 2020 roku mija również 75. rocznica wyzwolenia Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz.

Wydarzenia związane z X DNIAMI PAMIĘCI miały miejsce w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana oraz w Teatrze im. Stefana Jaracza. Inaugurację uświetnił koncert Olgi Avigail i zespołu Tango Attack Orchestra - „Yiddish Tango”. Artur Hofman zaznaczył, że nawet z pozoru rozrywkowe wydarzenie może mieć swój wydźwięk edukacyjny „Zaprezentowano bardzo znane melodie. Przypomniano, że przed wojną miały one dwie wersje językowe – po polsku i w jidysz. Na przykład +Ta ostatnia niedziela+– +Letstikn shabes+. Wszyscy otwierali oczy ze zdziwienia – jak te kultury blisko siebie funkcjonowały” - mówił Hofman.

Jidysz można było także usłyszeć podczas koncertu Chóru Dziecięcego Miasta Łodzi. Waldemar Sutryk, dyrektor chóru, podkreślał jak ważna jest nauka historii i kultury poprzez naukę śpiewania w konkretnym języku. „Jeśli ktoś ma pamiętać, to przede wszystkim młode pokolenie, które pójdzie w życie i przekaże dalej coś, o czym już wiedzą. Będą się tą wiedzą w życiu dzielić” – powiedział Sutryk.

Drugiego dnia obchodów uczestnicy wzięli udział w panelu dyskusyjnym pod hasłem „Pamięć zagłady - spojrzenie w Polsce na świecie i w Izraelu” a także pokazie filmu animowanego pt. „Egzekucja pamięci”.

Pierwszego lutego na deskach Teatru im. Stefana Jaracza, Małgorzata Bańka przedstawiła swój monodram „Egzamin z zagłady” opowiadający przez pryzmat kobiecych doświadczeń o codziennym życiu w getcie. Jak podkreśla autorka monodramu, podtrzymuje on pamięć na temat holokaustu i ma być przestrogą dla wszystkich przed rasizmem i nienawiścią.

Dzień później, najmłodsi mogli zobaczyć interaktywny spektakl pt. „Magiczny medalion” – pierwszy z czterech autorskich spektakli Grupy Zaplecze inspirowanych szeroko pojętą kulturą żydowską.

Organizatorzy DNI PAMIĘCI podkreślali, że edukacja dzieci i młodzieży na temat życia Żydów w Polsce, jest kluczowa. „Wiemy, ile jest nieporozumień, stereotypów a nawet kłamstw w sprawach żydowskich. My wszystko pokazujemy we właściwych proporcjach. Warsztaty to najlepsza forma edukacji, to nie wykład. Dzieci i młodzież są wewnątrz, współuczestniczą” – wyjaśniał prezes Hofman. Za przykład podał film „Falenicka Atlantyda”, którego pokaz popremierowy był jednym z punktów programu DNI PAMIĘCI. Obraz ten został przygotowany między innymi przez młodzież z tytułowej Falenicy.

W dzień finałowy DNI PAMIĘCI odbyły się też warsztaty dla dzieci i młodzieży w czterech różnych miejscach Łodzi: Teatrze im. Stefana Jaracza, Bałuckim Domu Kultury, Muzeum Miasta Łodzi oraz Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Organizatorzy przyznają, że warsztaty cieszyły się tak dużą popularnością, iż część grup musiała odejść z kwitkiem. Niewykluczone, że w przyszłości podobnych warsztatów będzie jeszcze więcej.

W dniu zakończenia obchodów Piotr Adamczyk, wicemarszałek województwa łódzkiego wspominał pomordowanych mieszkańców Łodzi, których wywieziono do Auschwitz Birkenau, Treblinki czy Majdanka. „My Polacy, doskonale wiemy, co działo się w obozach śmierci i pielęgnujemy pamięć o ocalałych. Ta pamięć musi trwać, podobnie jak wiedza o tym, co się stało - podkreślał. - Przed nami wielkie wyzwanie – edukacja nowych pokoleń, które nie mogą zapomnieć, czym była tragedia milionów ludzi. Nie zapomnimy o nich” - zapewniał.

Finałem uroczystości był koncert zespołu Kroke, który zaprezentował m.in. utwory z wydanego we wrześniu ubiegłego roku albumu „Rejwach”. W 2017 roku ukazała się książka Mikołaja Grynberga o tym samym tytule, nominowana do nagrody Nike. To zbiór 30 opowiadań o współczesnych Żydach.

Następnie „Rejwach” trafił na deski Teatru Żydowskiego. Reżyser Andrzej Krakowski zwrócił się do zespołu Kroke z prośbą o skomponowanie muzyki do spektaklu. Na scenie teatru w Łodzi zaprezentowano sześć utworów złożonych w jedną muzyczną opowieść.

Sam „Rejwach” stanowił jedynie część występu. Pozostałą wypełniła muzyka do filmu Andrzeja Celińskiego pt. „Kabaret Śmierci”, poświęconego żydowskim artystom w gettach.